Moje naturalne poprawiacze nastroju

Blogi użytkowników forum Hotfix
Awatar użytkownika
stukot

VIP+
Posty: 14497
Rejestracja: 15 lut 2009, 21:01
Lokalizacja: Szczecin

Moje naturalne poprawiacze nastroju

Post13 gru 2016, 19:25

Obrazek

Jednym z naturalnych poprawiaczy nastroju są dla mnie moje dwa koty: Panienka i Mikuś. Jak widać na załączonym zdjęciu one są wychowywane bezstresowo, często lubią sobie poleżeć obok siebie i zdecydowanie się lubią, choć czasem tak się tłuką, że aż ,,pierze" leci. ;) Oczywiście moja Mama i ja nie pozwalamy kotom się bić, czasem na nie krzyczymy, a jak to nie wystarczy to je rozdzielamy i czasem po bójce Mikuś tęsknie miauczy.

Poprawiam sobie nastrój też słuchając muzyki, zwłaszcza radia internetowego online, z rzadka słucham muzy z kasety magnetofonowej, a rzadziej tej na tamtych starych płytach.

W wyjściu z małego doła, którego czasem miewam pomaga mi również czytanie książek, zwłaszcza tych skierowanych dla dzieci od sześciu lat wzwyż, bo już powyżej uszu mam dość literatury dla dorosłych, z wielością wątków i masą przemocy. Po prostu odtruwam się po takiej lekturze.

No i niestety nastrój poprawia mi też czekolada... Czasem wręcz jestem zdołowana, jak w moim domu nie ma nic słodkiego... Jednak, pomimo mojego wyglądu, nie obżeram się w nadmiarze słodkościami, chociaż lubię dobrze zjeść, co zresztą widać... :oops: Jednak skoro apetyt mi dopisuje wiem, że nie mam żadnej depresji, tylko po prostu czasem bywam przygnębiona.

Jakie macie sposoby na poprawę nastroju?

Aha załączam kilka zdjęć z moimi wyluzowanymi kotami... Życzę Wam, abyście też czasem zaznali trochę spokoju i po prostu trochę się pobyczyli. :)

Obrazek

Kotki wygrzewają się na słońcu.

Obrazek

Co za zgoda: Mikuś je chrupki, a Panienka konserwę.

Obrazek

Moje dwa leniuszki.

Obrazek

Fajnie wyszły. :)

Obrazek

Dwa kotki na parapecie. :)

Czuję się też lepiej po wypiciu smacznej herbaty, oraz kawy z mlekiem, zwłaszcza po wypiciu Cappuccino, które rzadko kupuję.

Nastrój poprawia mi też towarzystwo wartościowych osób, np. mojej Mamy i jej znajomych, oraz rozmowa z nimi... Po prostu nie należy ciągle trwać w samotności bo inni ludzie też są potrzebni.
Pozdrawiam, Joanna

Format to nie rozwiązanie, tylko kapitulacja.


  • Reklama

Wróć do „Blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość