Mikuś i Simba.

Blogi użytkowników forum Hotfix
Awatar użytkownika
stukot

VIP+
Posty: 25012
Rejestracja: 15 lut 2009, 21:01
Lokalizacja: Szczecin

Mikuś i Simba.

Post03 cze 2023, 18:36

W 2020 roku, chyba w kwietniu, moja Mama i ja zobaczyłyśmy przez okno kuchenne kota na pobliskim dachu. Wydawało się, że to malutki kociak. Moja Mama pojechała na ogródek, potem wróciła i poszła do pana z Ukrainy, sąsiada z góry i on zdjął kota z dachu i okazało się, że jest całkiem duży. I rasowy, bo to był kot europejski krótkowłosy. Ów kot miał dziwny wisiorek, szukałam właściciela owego kota za pomocą strony: Zgubiono, znaleziono, Szczecin, powiesiłyśmy kartkę ze zdjęciem owego kota, ale nikt się po niego nie zgłosił. Na tamtej stronie pisali, że trzeba zdjąć kotu tamten wisiorek i wspomnieli coś o adresatce, ale wówczas nie wiedziałam co to jest. Moja Mama zdjęła kotu wisiorek, rozkręciła go i okazało się, że to jest adresatka, z numerem telefonu i adresem właścicieli. W ten sposób dowiedziałyśmy się, że ów kocur ma na imię Simba, ma rok i mieszkał niedaleko od nas. Zadzwoniłam do jego właścicieli i oni go odebrali. Przy okazji okazało się, że Simba mieszkał na poddaszu i uciekał na dach i co najmniej dwa razy z niego ściągała go straż pożarna. Chłopak właścicielki Simby powiedział, że on jest agresywny w stosunku do kobiet. Jeżeli o mnie chodzi, to Simba i ja nie żyjemy w zgodzie, co najmniej raz tak mnie podrapał, że mam bliznę. Idę z nim udry na udry, ale czasem jak go głaszczę lub klepię po głowie, to mruczy, do momentu aż ma tego dość i staje się znów agresywny. Po około dwóch miesiącach do mojej Mamy zadzwoniła Mama właścicielki owego kocura i zapytała się czy chce wziąć Simbę. Moja Mama się zgodziła i tak trafił do nas łobuz, chuligan, który ganiał Mikusia i się z nim bił i kładł się na nim i mógł go udusić. Simba miał kiedyś dostęp do kuchni i tam niszczył moje białe krzesło, potem wskoczył na piec gazowy i zaczął się wspinać po rurze. Simba często drapał zasłony, ścianę, barek, zrzucał ubrania mojej Mamy, więc co lepsze z nich chowa do pokoju balkonowego. W łazience jak Simba miał dostęp do kociego piasku, to drapał go i rozsypywał. Jak wychodzimy z domu, to musimy zamykać Simbę w pokoju mojej Mamy, inaczej będzie próbował uciec. Aha, Mikuś, mimo że jest chuchrem nie daje się Simbie i walczy z nim zażarcie. W każdym razie rozdzielamy koty. Kiedyś były razem i jak się biły, to moja Mama i ja psikałyśmy na nie wodą, ale to nic nie dało. Aha, Mikusia nie możemy zostawić w pokoju z uchylonym dolnym oknem, bo raz się wspiął na górę, jak był w kuchni i mógł wypaść z trzeciego piętra. Simba kiedyś był trzymany w złym miejscu i odebrało go stamtąd TOZ (towarzystwo opieki na zwierzętami), potem trafił do dziewczyny, następnie do jej chłopaka, a potem do nas. Polubiłam tego drania, on sypia czasem na łóżku z moją Mamą. Aha, Simba jak miał na początku dostęp do pokoju balkonowego, to niszczył rośliny, które w końcu trafiły do mojego pokoju, do którego Simba nie ma też dostępu. Aha, rozrywką Simby było aportowanie rzodkiewek i winogron, ale z tego wyrósł. Simba, tak samo jak Mikuś, jest wykastrowany, a źródłem konfliktu pomiędzy nimi jest ta sama płeć i różnica wieku. Dlatego Panienka i Mikuś, po krótkim okresie ich rozdzielenia polubiły się ze sobą. Simba dostaje jedzenie w łazience, ma tam też zabudowaną kuwetę. W moim pokoju Mikuś dostaje jeść, pić, oraz ma tu kuwetę. Simba pije wodę ze szklanki i zlewu, a Mikuś z miski, ale nie może w niej nic pływać, w sensie żaden owad, np. mol ubraniowy lub mklik mączlik, czyli: żywieniowy, bo Mikuś się ich brzydzi, a normalnie je zjada.

Parę zdjęć:

Obrazek

Wyluzowany Simba.

Obrazek

Mikuś na barku.

Obrazek i Obrazek

Simba w pokoju mojej Mamy.

Obrazek

Zabawa w koci łapki.

Obrazek

Simba leży w balkonowym na słoneczku. Rzadki widok.

Obrazek

Łobuz ładnie patrzy.

Obrazek

Simba i podstawka pod drzwi, w kształcie kota.

Obrazek

Simba się kokosi.

Obrazek

Wyluzowany Mikuś.

------Połączono posty------

Moja Mama i ja lubimy Simbę, mimo że kawał z niego drania, którego musimy trzymać z daleka od Mikusia, bo on jest drobnej postury, mimo że mu apetyt dopisuje. Aha, Simba w tym roku skończył 4 lata, a Mikuś we wrześniu skończy 15 lat...

------Połączono posty------

Simba dzisiaj posmakował wolności, bo niezauważenie uciekł na klatkę schodową i nie mam pojęcia jak długo siedział poza naszym mieszkaniem. Pewna miła dziewczynka go zauważyła i z nim podeszła do naszych drzwi, nie musiała go tam wnosić. Oczywiście po powrocie Simba pobiegł do łazienki, gdzie dostał jeść i pić.

------Połączono posty------

Niedawno u nas, w pokoju balkonowym pojawił się nowy stół, który przypadł Mikusiowi do gustu:

Obrazek

------Połączono posty------

Kilka zdjęć moich kotów:

Obrazek

Mikuś sobie leży.

Obrazek

Mikuś ziewa. :)

Obrazek

Simba adoruje paczkę kocich chrupek i ma lasery w oczach, bo nagle włączyła się lampa błyskowa w moim smartfonie.

Obrazek

Simba wyszedł trochę niewyraźnie...

Obrazek.

Mikuś wylizuje papierek po maśle. :)

------Połączono posty------

Kolejne zdjęcia moich kotów:

Obrazek

Wyluzowany Mikuś.

Obrazek

Mikuś na fotelu.

Obrazek

Mikuś na ławie.

Obrazek

Mikuś na moim łóżko- materacu.

Obrazek

Mikuś na kanapie.

Obrazek

Obrazek

Mikuś dziwnie leżał na moich kolanach.

Obrazek

Wyluzowany Simba.

Obrazek

Simba na kanapie mojej Mamy.

Obrazek

Tym razem zdjęcie bez mojej stopy. :)

------Połączono posty------

Czasami jest problem z wyświetlaniem zdjęć, z fotosika, wówczas należy odświeżyć daną stronę, aż wyświetlą się wszystkie zdjęcia.

------Połączono posty------

Ciągle jest problem ze zdjęciami z fotosik. :(
Pozdrawiam, Joanna

Format to nie rozwiązanie, tylko kapitulacja.

Awatar użytkownika
stukot

VIP+
Posty: 25012
Rejestracja: 15 lut 2009, 21:01
Lokalizacja: Szczecin

Mikuś i Simba.

Post26 gru 2025, 13:20

Te zdjęcia lepiej się wyświetlają jak użyję 64-bitowego Firefoxa. Przez pomyłkę go uruchomiłam, zamiast jego wersji 32-bitowej. Może na tym polega mój problem ze zdjęciami z fotosik. :think: Ok, owe zdjęcia też dobrze się wyświetlają jak użyję 32-bitowego Firefoxa. Pojęcia nie mam jak to się zmieniło... :think: :mrgreen:

------Połączono posty------

Nie wiem czy to ma jakiś związek, że jak wchodzę do tego tematu, jak jestem zalogowana, to te zdjęcia wyświetlają się lepiej, niż gdy na nią wchodzę używając Google Chrome na moim smartfonie, bez zalogowania. :mrgreen: :sciana:

------Połączono posty------

Ok, odblokowałam coś w NoScript i się naprawiło. :D
Pozdrawiam, Joanna

Format to nie rozwiązanie, tylko kapitulacja.



  • Reklama

Wróć do „Blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości