Rzecz o orientacji, a raczej o jej braku

Blogi użytkowników forum Hotfix
Awatar użytkownika
stukot

VIP+
Posty: 14499
Rejestracja: 15 lut 2009, 21:01
Lokalizacja: Szczecin

Rzecz o orientacji, a raczej o jej braku

Post13 gru 2016, 18:48

Uważam, że ludzie publicznie, nie ważne jakie zajmują stanowisko, nie powinni mówić o swojej orientacji: hetero-, homo- czy bi- bo powinni dochować tajemnicy alkowy.

Jestem przeciwko wszelkiej maści marszom równości, przeróżnym paradom i publicznemu manifestowaniu swojej orientacji seksualnej. Bo ona powinna być prywatą sprawą, a nie czymś o czymś trąbi się publicznie, rzekomo w celu zdobycia społecznej akceptacji, zaakcentowania swojego istnienia. Uważam że tacy ludzie, ujawniający np. to że są gejami lub lesbijkami tak naprawdę są społecznymi ekshibicjonistami.

W ogóle uważam że homo- i bi- wprawdzie nie są osobami chorymi, bo z ich orientacji niestety nie można ich wyleczyć, ale są raczej trochę zboczeni. Wiem, że wiele osób się obrazi, ale kiedyś niezbyt mądra osoba, widocznie zapominając o różnych orientacjach, za moich czasów studenckich powiedziała że seks służy tylko prokreacji.

Swoją drogą może osoby zakochane w przedstawicielach własnej płci są jakieś felerne i może dlatego nie powinny się rozmnażać?

W zasadzie nie rozumiem homo- ani bi- ale uważam że oni nie powinni się obnosić ze swoją wyjątkowością. Niech już sobie żyją w spokoju, najlepiej gdyby państwo uznawało ich wieloletnie związki, zwłaszcza jeżeli nie wyrządzają nikomu krzywdy. Dawno temu znałam jakiegoś geja, jednak zachowywał się całkiem normalnie czyli publicznie nie obściskiwał się ze swoim partnerem, co dobrze świadczy o jego kulturze i wychowaniu.

Uważam że osoba, zwłaszcza znana publicznie, która ujawnia swoją orientację, na ogół odmienną od ogółu, nie dowodzi swojej odwagi, tylko braku dyskrecji i swoistego psychicznego ekshibicjonizmu.

Aha, wiecie, że mali chłopcy, molestowani w dzieciństwie przez osoby tej samej płci, mogą zostać gejami? Chrońcie dzieci obu płci przed pedofilami. Uczcie je o tzw. złym dotyku, aby żaden zboczeniec, czy w sutannie, czy bez, nigdy ich nie skrzywdził.

* Mam nadzieję, że nie uraziłam nikogo moją dość kontrowersyjną opinią, raczej krzywdzącą dla gejów, lesbijek, oraz osób biseksualnych, ale po prostu mam dość tego, że oni publicznie się ,,ujawniają", zamiast zachować dla siebie to co robią w sypialni. Po prostu musiałam odreagować wyznanie pewnego księdza, który zajmował ważne stanowisko w hierarchii kościelnej.

Nie życzę źle osobom o innej orientacji, niech sobie dobrze żyją, niech im dopisuje szczęście, zwłaszcza jeżeli nie robią sobie nawzajem krzywdy. Niech żyją sobie w szczęśliwych związkach, koegzystując z heteroseksualnymi i nie wynosząc tajemnic alkowy na afisz. Nie widzę sensu w piętnowaniu takich ludzi, oraz ich prześladowaniu, zwłaszcza jeśli nie dopuszczają się czynów karalnych.

Co złego to nie ja...

* Edit:

Uważam że większymi zboczeńcami są pedofile, zoofile, nekrofile, itp. W zasadzie nie mam nic przeciwko by wśród heteroseksualnych spokojnie żyli sobie geje, lesbijki i biseksualni. Po prostu niech publicznie nie okazują sobie zbyt wylewnych uczuć- nie akceptuję tego także i u osób heteroseksualnych.

Jest jeszcze jedna grupa niezrozumiałych przeze mnie osób. Są to transseksualni. Uważam że nasz prezydent Andrzej Duda częściowo źle zrobił wetując ustawę o uzgodnieniu płci, która tym ludziom ułatwiłaby zmianę płci. Bo to nie ich wina że są mężczyznami lub kobietami zamkniętymi w ciele o niewłaściwej płci. Po prostu to mózg decyduje o tym z jaką utożsamiamy się płcią i czasem w czasie życia płodowego coś może pójść nie tak. Co do małżeństw osób o tej samej płci, to na razie jestem przeciw, ale powinny być dopuszczalne takie związki partnerskie i ich wspólne życie powinno być ułatwione. Nie popieram też prawa do adopcji dzieci przez pary homoseksualne, jednak czasem się może zdarzyć, że lepiej danemu dziecku by się żyło mając dwie mamusie lub dwóch tatusiów, niż ojca pijaka, matkę alkoholiczkę i rodziców okrutników. Więc sądzę że oni powinni móc wychowywać dzieci, jednak nie zostając uznanymi za ich pełnoprawnych opiekunów. Takie dzieci powinny mieć zagwarantowany kontakt z rodzinami heteroseksualnymi.

Przepraszam za moją trochę zbyt ostrą krytykę. Nie uważam że geje, lesbijki i biseksualni to źli ludzie, stanowiący zagrożenie dla dzieci, których należy prześladować i przymusowo leczyć. Zresztą pedofile bywają różnych orientacji i obu płci, ale przeważają mężczyźni.

Po prostu mam dość tego, że co jakiś czas ktoś znany, np. ksiądz, aktor, celebryta nagle ujawnia swoją odmienną orientację seksualną, zamiast żyć sobie w spokoju i zachować dla siebie tajemnice alkowy. Skoro nie umiał utrzymać tajemnicy, dotyczącej tak intymnej kwestii, to może nie umie już dochować żadnych sekretów?

I jeszcze raz: jeśli kogoś obraziłam to bardzo przepraszam, naprawdę nikogo nie chciałam urazić.

Co złego to nie ja...


Uważam że tytuł wyszedł mi trochę przewrotny, bo z jednej strony chodziło mi o orientację (seksualną) a z drugiej o umiejętność znalezienia się w otaczającej nas rzeczywistości (czyli orientację).
Pozdrawiam, Joanna

Format to nie rozwiązanie, tylko kapitulacja.


  • Reklama

Wróć do „Blog”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość